|
Strona 1 z 2 
Nieodzowną cechą rynku konkurencyjnego jest konieczność zdobywania i utrzymywania klientów. Cel ten osiąga się coraz trudniej, szczególnie w czasach nadprodukcji towarów masowych. Szybko okazało się, że nie wystarczy dbałość o jakość wyrobów czy usług, niezbędne jest skuteczne nawiązanie kontaktu z potencjalnym odbiorcą. Instrumentem podstawowym jest tu reklama, od dziesięcioleci kreująca obraz produktu (usługi), jak i potrzeb klientów. Trudno przeceniać jej gospodarcze znaczenie. Z jednej strony reklama wprowadza towar na rynek, informując o nim, a z drugiej buduje ogromny przemysł zajmujący się wyłącznie opracowywaniem odpowiednich strategii rynkowych.
Równocześnie reklama stanowi ogromny instrument finansujący działalność mediów, a w wielu przypadkach pozwala na realizację określonych przedsięwzięć społeczno – kulturalnych. Współczesny marketing i reklama, będąc sztuką dawkowania emocji, sprzedają wszystko i wzmacniają drzemiące w nas potrzeby nie do końca uświadomione, starając się wykazać, że nasze życie codzienne może być prostsze, lepsze i tańsze. Reklama stała się najpowszechniejszą sztuką użytkową naszej codzienności. Logo Coca-cola znają nawet plemiona mieszkające w buszu. Rodzimy konsument, jak i branża reklamowa w Polsce są coraz bardziej wymagający, ale nie jest ona dostatecznie dostosowana do bogatego profilu odbiorcy. Niepokojąco dużo jest przekazów promujących agresję, a spoty reklamowe bywają smutne, drażniące i namolne. Wyjątkiem są reklamy, w których widać artyzm, inteligencję, humor oraz ironizowanie z nas samych. Przeważa proste wbijanie odbiorcy do głowy przekazu reklamowego opartego z reguły na gotowych wzorcach zagranicznych. Mimo tego polska branża reklamowa podnosi jakość swej pracy, a polska reklama szybko się profesjonalizuje. W ostatnich latach byliśmy świadkami prawdziwej ekspansji reklamy we wszystkich właściwie środkach masowego przekazu: telewizja, radio, prasa, internet i szczególnie silnego oddziaływania na klientów nie przyzwyczajonych ciągle jeszcze do jakichkolwiek zachęt ze strony producenta lub sprzedawcy. W formie ukształtowanej przez praktykę państw rozwiniętych gospodarczo trafiła na nieprzygotowany rynek i takich adresatów. Rychło okazało się, że nie brak w reklamie przejawów działań nieuczciwych, które nie mieszczą się w rozwiązaniach prawnych dotąd obowiązujących. Pamiętać przy tym trzeba, że zadaniem odpowiednich norm prawnych nie powinno być ograniczanie działań reklamowych, lecz raczej nadanie im pożądanego kierunku. Mając powyższe na uwadze nowa ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z 1993r. wyraźnie ustala granice dozwolonej reklamy, wskazując przykładowo czyny nieuczciwej reklamy. Konstrukcja serwisu oparta została na następujących zasadach. Składa się z czterech bloków. W pierwszym znajdują się ogólne informacje oraz charakterystyka zjawiska reklamy. Przedstawione zostaną pojęcia, funkcje i cele reklamy. W następnym bloku poruszona zostanie kwestia znaczenia podstawowych zasad konkurencji dla rozwoju gospodarki rynkowej. Poznanie zakresu tego pojęcia umożliwi przejście, w dalszej części serwisu, do opisu problematyki dotyczącej czynów nieuczciwej konkurencji. Kolejność analizy deliktów reklamowych odpowiada poszczególnym blokom portalu GITI.pl i związana jest z konstrukcją przepisu art. 16 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Nierównomierna wielkość rozważań dotyczących poszczególnych czynów wynika przede wszystkim z braku ich równorzędnego znaczenia dla zachowania pożądanych reguł uczciwego rynku. Ponadto w GITI.pl została poruszona kwestia reklamy wykorzystującej łatwowierność dzieci i jej niekorzystnego oddziaływania na kształtowanie ich osobowości. Serwis poświęca wiele uwagi reklamie wolnych zawodów, do której należy podchodzić niezwykle ostrożnie, gdyż może wpływać na poziom wykonywanego zawodu. Przedstawiona została także sprawa reklamy internetowej w związku z rozwojem poczty elektronicznej i komercjalizacją internetu. Na zakończenie opisano kwestię ochrony interesów konsumenta w reklamie oraz odpowiedzialności prawnej za czyny nieuczciwej konkurencji. W serwisie GITI.pl została wymieniona lista czynów nieuczciwej reklamy, które dla równowagi rynkowej mają niejednakowe znaczenie. Niewątpliwie za najbardziej groźne, w szczególności na dużą częstotliwość i silne oddziaływanie perswazyjne, należy uznać praktyki reklamowe wprowadzające w błąd oraz reklamę porównawczą. W przypadku reklamy wprowadzającej w błąd działania te są niedopuszczalne, gdyż prowadzą do utrudnienia lub uniemożliwienia otrzymania rzetelnej informacji, tym samym ograniczając lub wyłączając w ogóle szansę na dokonanie rzeczowego wyboru. Mimo, że reklama porównawcza w Polsce jest zakazana, dopuszczono ją jednak pod pewnymi warunkami (prawdziwości, przydatności dla klienta) upatrując w niej pozytywnych skutków dla rozwoju konkurencji i przejrzystości rynku. Argumentem przemawiającym za dopuszczeniem tego rodzaju reklamy jest fakt, iż dzięki jasności i zgodności z rzeczywistością twierdzeń prezentowanych przez nią klient może czerpać użyteczną wiedzę, zwłaszcza w przypadku wprowadzenia na rynek nowych towarów lub usług. Jest więc deliktem nieuczciwej reklamy wyjątkowo dozwolonym pomimo negatywnego aspektu, jakim jest możliwość pomagania monopolistom i potentatom wypierać mniejszych producentów.
|